|
Kryzys muzyki rockowej jest widoczny gołym okiem - nakłady płyt spadają w zastraszającym tempie, sale koncertowe świecą pustkami, coraz mniej młodych ludzi znajduje w tej muzyce coś dla siebie. 15 czerwca 2000 roku w katowickim "Spodku" było inaczej. Czuć było atmosferę święta, a siedmiotysięczny tłum, złożony z ubranych w większości w czarne podkoszulki i krótkie spodnie młodych ludzi obojga płci, dał się ponieść płynącym ze sceny dźwiękom. |
|
Czytaj całość
|