forum pearl jam
News arrow Tłumaczenia arrow Binaural
Menu główne
News
Biografie
Historia
Dyskografia
Teksty
Tłumaczenia
Projekty Poboczne
Tour
Prasa
Ciekawostki
FAQ
Galeria
Forum
Linki
Inne
Kontakt



Nirvana



 
Oceny: / 10
KiepskiBardzo dobry 




Breakerfall
Gods' Dice
Evacuation
Light Years
Nothing As It Seems
Thin Air
Insignificance
Of The Girl
Grievance
Rival
Sleight Of Hand
Soon Forget
Parting Ways
 


Breakerfall – Powstrzymanie Upadku


Na krawędzi stoi dziewczyna
Nie ma się do kogo zwrócić
Bo cała miłość którą posiadała
Była jak drewno które spaliła

Teraz płonie jej życie, ale nikogo to nie obchodzi
Może obwiniać cały świat lub modlić do świtu

Ale tylko miłość może powstrzymać jej upadek

To tak jakby zgubiła zaproszenie na imprezę na tej ziemi
Stoi na zewnątrz, nienawidząc wszystkich tutaj
Jest swoją własną chorobą, wypłakuje się swej lalce

Jednak tylko miłość może powstrzymać jej upadek



God’s Dice – Boskie Kości Do Gry


Poza moją kontrolą jest pogodzenie wszystkich
Potykam się, bo to rozpada się poza moim zasięgiem
W moich kartach przeznaczenia zapisany jest twój rozsądek bycia holowanym

Wyznacz moje szczęście
Ja rezygnuję

Ta siła nie ma podstaw, by cię prowadzić
Nie spełnia tej roli
Zaufaj mi, zardzewiałe umysły odmawiają pójścia naprzód
Brak chęci
Bo przecież nie ma sensu chodzić na próżno

Wyznacz moje szczęście
Ja rezygnuję

Moja wola się załamuje, synapsy działają wolno
Dni, jakby klatka po klatce, dokąd odeszły?
Dlaczego miałbym walczyć? Zapomnij!
Co mi z tego, że to zrobię?

Podrzuć je wyskoko
Rzuć jeszcze raz
Wszystkie Boskie kości do gry

Małpa prowadzona przez kogoś innego
Nazywasz to życiem
Za dużo tego myślenia, to już się dokonało

Nie wtrącanie się, mówienie: to co należy do mnie nie jest twoje
To właśnie nas wykończy

Wyznacz moje życie
Wyznacz moje poglądy
Ja rezygnuję z mojej woli i mojego Boga



Evacuation – Ewakuacja


Syreny wyją, pragnąc uwagi
Czas to zauważyć i zmienić kierunek
Czas się zastanowić i pominąć to, co nieważne

Ewakuacja
Czas opuścić formalne stanowiska
Czas zasiać ziarna odnowy
Nie ma czasu tym razem na udawanie zniechęcenia

To jak czekanie na diamentowe wybrzeże, które zastąpi twoją drogę
Odkładamy na bok zakłady - jesteś zły z natury
Przyjrzyjmy się twojej twarzy
Wizja, wyraźna czy nie, wywołuje przerażające przebudzenie

Czas na…
Ewakuację

Był kiedyś czlowiek, który obserwował jak zmrok w nim samym znika
W piachu
Został przemieniony przez upadłego orła
Który był dla niego znakiem ostrzegawczym
Poczuł, że zmartwienie może stanowić siłę
I być częścią planu
Więc powiedział:
„Czas na…
Ewakuację”



Light Years – Lata Świetlne


Używałem młotków wykonanych z drewna
Bawiłem się w gry z figurami i zasadami
Rozszyfrowałem sztuczki w barze
Ale teraz cię nie ma i nie zrozumiałem dlaczego
Odnalazłem odpowiedź na zagadki i żarty o wojnie
Zrozumiałem liczby oraz ich zadania
Zrozumiałem uczucia i zrozumiałem słowa
Ale jak to możliwe, że mi cię zabrano?

Gdziekolwiek odeszłaś
Gdziekolwiek możemy pójść
To nie w porządku
Dzień dzisiejszy zwyczajnie zniknął
Twoje światło błyszczy, błyszczy z daleka
Byliśmy tylko kamieniami, twoje światło zmieniło nas w gwiazdy

Ciężkie westchnienia, rozbudzone żale
Ostatnie strony i samotne dni, które mogły zostać spędzone razem
Ale byliśmy wiele mil od siebie
Teraz każdy cal między nami zamienia się w lata świetlne

Nie mamy wiele czasu, nie można być próżnym
Lub oszczędzać na życiu
Należy wydać je całe


Gdziekolwiek odeszłaś
Gdziekolwiek możemy pójść
To nie w porządku
Wydawało się, że podoba ci się tutaj
Twoje światło błyszczy, błyszczy z daleka
Byliśmy tylko kamieniami, twoje światło zmieniło nas w gwiazdy

Gdziekolwiek odeszłaś
Gdziekolwiek możemy pójść
To nie w porządku
Dzień dzisiejszy zwyczajnie zniknął
Twoje światło błyszczy, błyszczy z daleka
Byliśmy tylko kamieniami, twoje światło zmieniło nas w gwiazdy



Nothing As It Seems  -
Nic Nie Jest Takim Jak Się Wydaje


Nie czuje się jak w domu
Jest trochę wyobcowany
Wszystkie te wyrywające się słowa.
W niczym nie przypominają twego wiersza
Programują go, ale on nie ma chęci zażywać metadonu*
Chrapliwy głos w samotności
W niczym nie przypomina twojego barytonu

Nic nie jest takim jak się wydaje
To czego potrzebuje, tak niewiele, to dom
Tak niewiele, co widzi
Ale nie przyznaje się do tego
To dom

Jeden nieproszony chromosom, okrycie niczym z ozonu

Nic nie jest takim jak się wydaje
Wszystko czego potrzebuje to dom
Tak niewiele, co uwalnia, ale jest tym w co nie wierzy

Odkłada na później słoneczne dni
Coś może mieć dwa odcienie
Jedyne co ma na własność to odłamek kamienia
Kogo on oszukuje?
Jest deszczowy dzień
A bilet w jedną stronę – do nagrobka
Okupacja obalona
Szept przez megafon

Nic nie jest takim jak się wydaje
To czego potrzebuje, tak niewiele, to dom
Tak niewiele, co widzi
Ale nie przyznaje się do tego
To dom
I wszystko, co uwalnia, odrobinę gorzko-słodkie...
To dom

Nic nie jest takim jak się wydaje
Tak niewiele, co widzisz…
To dom


*metadon – środek używany do leczenia uzależnienia od heroiny


Thin Air – Niewidoczność


Kiedy moja ukochana jest w moich ramionach pojawia się światło
Jest tu światło, choć zasłony są opuszczone
Waham się, gdy czuję, że mógłbym wyrządzić jej krzywdę
Lecz pozbywam się wątpliwości, bo istnieje to uczucie, które dzielimy

I wiem, że dotarła do mojego serca
Choć nie mogła go zobaczyć


W naszym stawie odbiaja się to, co skomplikowane
Niebo jest zachmurzone, ale woda pozostaje spokojna
Sięgąjce tu palce słońca, chwytają i podają nam świt
Wyrównują wszystko
To cudowne uczucie

I wiem, że dotarła do mojego serca
Choć nie mogła go zobaczyć

W przeszłości nigdy bym się nie spodziewał
Że miłość może przepływać w dwóch kierunkach
Sposobu na bycie szczęśliwym i prawdziwym poszukujemy razem

I wiem, że dotarła do mojego serca
Choć nie mogła go zobaczyć



Insignificance – Znikomość


W sumie to niczyja wina
Usprawiedliwienia zmieniają się w węgielne ściany
Zrzućmy całą winę na reakcje chemiczne
Połknięte nasiona arogancji
Kiełkują w myślach dziesięciu tysięcy głupców zwalczających błahostki

Księżyc w pełni jest martwą powłoką
Ten tutaj, na dole traci na znaczeniu
Dziesięć szpilek jest już ustawionych
Gdy ludzka fala wtacza się
Niczym wirująca piłka

Bomby spadają
Ponad głowami, wprost na ziemię
Chęć przeżycia jest wpojona
Bomby spadają
Proszę wybaczcie naszemu rodzinnemu miastu
Stanowimy przecież znikomość

„Podgłośnij szafę grającą” powiedział
Tańcząc bez szacunku
„Puść C3, pozwól piosence zaprotestować”

Talerze zaczynają się unosić
Nadchodzą idealne fale
Byłem samotny, gdzieś bardzo daleko
Gdy usłyszałem jak zespół zaczyna grać
Na ustach mina, która kiedyś umarła

Bomby spadają
Ponad głowami, głęboko pod ziemię
Chęć przeżycia jest wpojona
Bomby spadają
Proszę wybaczcie naszemu rodzinnemu miastu
Stanowimy przecież znikomość

Odczuwam to jako rezonans bliskości
Żelazo mam we krwi

Chęć przeżycia jest wpojona
Bomby spadają
Proszę wybaczcie naszemu rodzinnemu miastu
Stanowimy przecież znikomość



…Of The Girl – …Do Dziewczyny


Kończy z dilowaniem
Kończy z byciem na szczycie
Rozwiązuje węzeł

Wypełnia wszystko swoją przeszłością
Daje się ponieść
Połowa jego życia
Przekazanie siebie – zmarnowane
Wszystko wypełnia miłością do dziewczyny

Zostawił to wszystko
Pogłębił ból
Pieniędzmi

Ucieka

Wybrał ścieżkę
Bolesny upadek
Za kwadrans czwarta

Wypełnia noc myślami o dziewczynie

Ucieka



Grievance – Skarga


Wypij, oni płacą
Za dno butelki z pozbawieniem

Wielki facet
Wielkie oko
Obserwuje mnie
Zastanawiam się, co ono widzi
- Grzech -
Postęp wzmocniony wynikami
Pogrążenie wolności

Wyciągnijcie niewinnych z tłumu
Unieście kije a potem zniżcie je
Jeśli nie będą posłuszni

Każde wypożyczone nam narzędzie
To utrata niezależności

Przyrzekam przed flagą, że będę składać skargi
Ponieważ nie daje się krwi, by potem ją odbierać
Wszyscy zasługujemy na coś więcej

Postęp, posmakuj go, zainwestuj wszystko
Śniadanie z szampanem dla każdego

Złamcie niewinnych, gdy są dumni
Wznieście stosy a potem je podpalcie
Jeśli nie będą posłuszni

Przyrzeknij przed flagą, że będziesz składać skargi
Ponieważ nie daje się krwi, by potem ją odbierać
Wszyscy zasługujemy na coś więcej

Wypij, wypij, wypij…

Pragnę się skarżyć
Śledzić bieg wydarzeń
Chcę posmakować tego, co mają wszyscy, których widzę
Chcę podążać z nimi
Chcę się ukryć
Chcę biec ku morzu
Chcę, by życie istniało
Ja po prostu chcę istnieć

Będę czuł, że żyję tylko wtedy, gdy będę wolny



Rival – Rywal


Wszyscy moi rywale zobaczą, co mam w zanadrzu
Moją broń
Ukrywałem całe floty w tym rezerwuarze
Czerwone słońce
Ten naród wkrótce eksploduje

Wasi zwolennicy są przepełnieni metaforami, szybko pojmują
Lepiej pożądnie się przygotujcie
I weźcie obie strzelby nabite, nie jedną
Bo rozpętamy tu niewypowiedziane piekło

Każde ziarno piasku odpowiada każdej gwieździe i każdemu człowiekowi

Jak nasza matka ma zmieszać z błotem współwinnych?
Jak będzie przelewał krew człowiek, który sprawił
Że tworzenie środków chemicznych wydaje się trudne?
W jaki sposób powiedzieć to naszemu ojcu?



Sleight Of Hand* – Zdolność Znikania


Rutyna stanowiła przedmiot życia
Budził się, mył i zakładał mundur
Dawniej nie tak sobie to wyobrażał

Gdy minęła go mieszająca się fala samochodów
Przyłapał się na tym, że wpatruje się we własne dłonie
Nie przypominał sobie żadnej zmiany
Nie przypominał sobie żadnego planu
Czy plan istniał?

Czuł się dobrze, ale rozmyślał…o rozmyślaniu
Czy to z winy wieku i jego konsekwencji?
Czy też wzruszyła go zdolność sprawiania, że można zniknąć?

Poniedziałki zostały stworzone po to, by upadać
Zagubił się na drodze, którą znał na pamięć
Na drodze, która była jak książka, którą czytał w snach, bez końca

Czasami ukrywał się w swoim radiu
Obserwując innych, jak docierają do swych domów
Podczas gdy on dryfował…

Własnym szlakiem
Z którego zbaczał
Przed  pożegnaniem
Które nastąpiło, gdy brud zamienił się w piach
Gdy poruszyła go zdolność sprawiania, że można zniknąć

Gdy dotarł do własnego brzegu
Dał pstryczek światu
Wynurzył się na powierzchnię normy
Załatwił kilka spraw – płaszcz i klucze
Wszystkie nowe działania będą musiały poczekać
Aż będzie miał więcej czasu

Teraz czas, by odnaleźć swe marzenia
Macha sobie na pożegnanie
Do zobaczenia po drugiej stronie
Kolejny człowiek...poruszony zdolnością sprawiania, że można zniknąć

* zdolność dłoni do szybkiego, niezauważalnego ruchu, który sprawia, że wydaje się, że rzeczy znikają podczas sztuczek



Soon Forget – Wkrótce Zapomni


Żałosny jest głupiec, który oddaje swą duszę za corvettę
Myśli, że zdobędzie dziewczynę
A zdobędzie tylko mechanika
Czego mu brakuje?
Spędza dzień, o którym wkrótce zapomni

Po raz kolejny zachodzi słońce
Świeci księżyc
Ale on jest pijany i krzyczy
Poniża ludzi, wkurza ich
Spędza dzień, o którym wkrótce zapomni

Każdego ranka liczy pieniądze
To jedyna rzecz, która go podnieca
Zamknięty w olbrzymim domu, to alarmujące
Wszyscy ludzie w mieście się z niego śmieją

Żałosny jest głupiec, który zamienia miłość na luksusowy dom
Wygląda na to, że im bardziej się dorabiasz, tym bardziej jesteś samotny
To świetnie pasuje do jego historii
On ledwo żyje…dniem o którym wkrótce zapomni

I kolejny raz…
Tym razem nie słychać nic
Leży martwy, trzymając kurczowo dolary
Nigdy nie wyrzekł się pieniędzy
Sztywnieje
A my wszyscy pogwizdujemy
Bo to człowiek, o którym wkrótce zapomnimy



Parting Ways – Na Rozstaju Dróg


Za jej oczami są zasłony
Które zostały opuszczone, by ukryć płomienie

Pozostałości

Ona wie, że ich przyszłość płonie
Ale potrafi wciąż uśmiechać się tak samo
I choć jest dzisiaj w dobrym nastroju
Istnieje obawa, że wkrótce ich drogi się rozejdą


Stoi niczym posąg
Podbródek z kamienia
Serce z gliny

I choć jest zbyt dumny, by to przyznać
Istnieje obawa, że wkrótce ich drogi się rozejdą


Dryfują coraz dalej od siebie


 
Copyright by Monika Pukos & Tomasz Ugorek